9/24/2014

Leczenie kanałowe...bać się bólu, czy nie ?

  Zastanawiam się czasem, ile osób na słowo stomatolog...dostaje gęsiej skórki i panicznego strachu ?


Przyznam, że ja tak kiedyś często odczuwałam, w sumie po części ten lęk gdzieś tam głęboko jest jeszcze we mnie zakorzeniony, lecz po kilku, powiedzmy "przyjaznych" wizytach u stomatologów, gabinety te nie kojarzą mi się  tylko z bólem . Naprawdę :)


Leczenie kanałowe - czy boli?
Leczenie endodentyczne, znane powszechnie jako kanałowe, stosowane w leczeniu nieodwracalnego stanu zapalnego miazgi zębowej jest często jedynym sposobem na uratowanie zęba i uniknięcie jego usunięcia. Nie należy do przyjemnych zabiegów, ale niekoniecznie musi boleć.

Dokładnie tak jest, nie musi boleć, trzeba jedynie trafić na odpowiedniego stomatologa, tak było w moim przypadku. 
Leczyłam kilka zębów w ten sposób, u różnych "specjalistów" i czasem ból był, lecz były też naprawdę bezbolesne wizyty /hura/ .



Jak to jest z tym leczeniem kanałowym... boli, czy nie ?

 Sama procedura, chociaż niezbyt przyjemna, wbrew obawom wielu pacjentów nie musi boleć. Zabieg przeprowadzany jest w znieczuleniu miejscowym lub, w uzasadnionych przypadkach, w pełnej narkozie. Ząb pozbawiony żywej miazgi (po usunięciu przez stomatologa lub w trakcie rozwoju procesów martwiczych w zaawansowanym stadium choroby) nie posiada już unerwienia przewodzącego impulsy bólowe.

Na swoim przykładzie wiem dokładnie jak to jest. Gdy pytałam na jednej z pierwszych wizyt mojego stomatologa, /nie wiedziałam wtedy co mnie czeka/ czy będzie bolało, stwierdził że : NIE, może troszeczkę...a gdy wróciłam do domu po tzw. "zatruciu nerwów", zwijałam się z bólu przez ponad godzinę, pomimo tabletek przeciwbólowych i wcześniejszego znieczulenia w gabinecie, które chyba nie za bardzo zadziałało /to był koszmar/.
To jest jedno z najgorszych wspomnień leczenia zębów , lecz były na szczęście milsze wizyty :)

 Dlaczego ból zęba jest ważny ? Gdy boli wiemy,że coś się z nim złego dzieje i trzeba wtedy szybko reagować, wtedy można zęba jeszcze uratować :)


Miazga zębowa jest dobrze unerwioną i unaczynioną tkanką miękką wypełniającą jamę zęba. Dostarcza do niego tlen i substancje odżywcze, odpowiada też za funkcje regeneracyjne i odczuwanie bólu.
Zapalenie miazgi zęba (pulpitis) to jedno z powikłań nieleczonej próchnicy, będące efektem działalności bakterii próchnicotwórczych na miazgę zęba. Proces przebiega wieloetapowo, ale jego stadium początkowe jest trudne do przeoczenia ze względu silne dolegliwości bólowe towarzyszące zwykle stanowi zapalnemu żywej jeszcze miazgi. Nieleczone pulpitis prowadzi do obumarcia i utraty zainfekowanego zęba.

Stomatolodzy wyróżniają dwie fazy tej choroby:
  • odwracalną – możliwe jest jeszcze uratowanie i zachowanie żywej miazgi a leczenie tzw. biologiczne polega na usunięciu próchnicy z zaatakowanego zęba, zastosowaniu preparatów ochronnych i wypełnieniu ubytków materiałem zastępczym.
  • nieodwracalną – naruszona została struktura miazgi zębowej, konieczne jest jej usunięcie i zastosowanie leczenie endodontycznego.

Leczenie kanałowe, czyli ENDODENCJA, na czym polega ?

Leczenie kanałowe podejmowane jest w przypadku zmian nieodwracalnych, dla których stanowi jedyną alternatywę, oprócz ekstrakcji (usunięcia) chorego zęba i składa się z kilku etapów:
  • Na podstawie badania klinicznego i zdjęcia rentgenowskiego lekarz podejmuje decyzje co do wyboru określonej metody działania. Po usunięciu zmian próchniczych następuje zatrucie i całkowite usunięcie zainfekowanej miazgi z komory i kanałów korzeniowych zęba, usunięcie toksyn bakteryjnych i przygotowanie do wypełnienia
  • Osuszone i zdezynfekowane kanały są szczelnie wypełniane aby zapobiec przenikaniu bakterii z jamy zęba. Popularnym wypełniaczem jest tzw. gutaperka – żywica południowoamerykańskiego drzewa gutaperkowca stosowana wraz ze specjalnymi środkami uszczelniającymi
  • Korona zęba odbudowywana jest przy użyciu materiału światłoutwardzalnego lub w przypadku większych ubytków – uzupełnienia protetycznego w formie korony metalowo-porcelanowej lub ceramicznej.

Najważniejszą zaletą prawidłowo przeprowadzonego leczenie zęba jest to,że możemy go mieć jeszcze przez wiele lat.
Chociaż jest on już właściwie martwy, ale nadal pełni swoją funkcję estetyczną i uczestniczy w mechanicznym rozdrabnianiu pokarmu.

Kiedyś bardzo chciałam usunąć zęba, który niesamowicie mi dokuczał, trafiłam jedna na mądrego stomatologa i "wybił" mi ten pomysł z głowy i bardzo dobrze, gdyż zęba tego mam już kilka lat od tamtego incydentu .

 Leczenie kanałowe nie boli , stwierdzam to z mojej perspektywy czasu, trzeba jedynie wybrać odpowiednią osobę, najlepiej taką, do której mamy zaufanie.
To jest podstawa sukcesu, aby leczenie było kompetentne, bez bólu a wizyta nie powodowała odruchu ucieczki spod gabinetu ;)


Ceny leczenia kanałowego

Koszty na pewno uzależnione są  od liczby kanałów w danym zębie, długości leczenia  oraz sposobu wypełnienia kanału oraz od poszczególnych  miast i gabinetów.
Pamiętać należy, że jeden ząb może mieć od 1 do 4 kanałów. Przykładowe ceny leczenia kanałowego 1 zęba wynoszą ok :
150 zł – cena za jeden kanał
200 zł/300/400/450 zł – cena za leczenie zęba 1/2/3/4-kanałowego
350/400/600 zł – cena za siekacze/przedtrzonowce/zęby trzonowe, niezależnie od liczby kanałów


A ja było u Was, z bólem, czy bez przy takim leczeniu ?

26 komentarzy:

  1. Mnie się wydaje, że to też zależy jaki kto ma próg bólu i jak bardzo jest już "zepsuty" ząb. Ja miałam kilka leczeń kanałowych i niektóry nic a nic nie bolały, a po niektórych nawet 3 znieczulenia nie pomogły :) Ale i tak nie lubię chodzić do dentysty i się boję pomimo nie raz miłej wizyty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno masz rację,że indywidualny próg bólu może być i jest różny u wielu osób.

      Usuń
  2. na szczęście jeszcze nigdy nie potrzebowałam kanałowego

    OdpowiedzUsuń
  3. ja miałam kanał... i w sumie nic nie bolało :) bolało tylko zanim udałam się do dentysty :) I taka informacja - jedynki i dwójki są na fundusz, więc za darmo ;) ja właśnie miałam kanałowo robioną dwójkę ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nienawidzę dentystów! A co do kanałowego leczenia to fakt, że nie zawsze boli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie bolało jak diabli:P Miałam tak leczonego jednego zęba, szóstkę lub siódemkę już nawet nie wiem :P W każdym razie bolało po zabiegu gdy znieczulenie przeszło, bolała mnie szczęka i w ogóle. Ale i tak nic nie przebije bólu po usuwaniu chirurgicznym zęba - wolę zdecydowanie kanałowe... ale niestety ósemek raczej się nie leczy tylko się je usuwa, a w kolejce są jeszcze trzy ósemeczki, jednej się pozbyłam;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Oj...na samą myśl o takim usuwaniu zęba ciarki przechodzą, lecz jak nie ma innego wyjścia to trzeba się odważyć :)

      Usuń
  6. Bardzo wiele zębów miałam leczonych w ten sposób, już się nie boję za to jestem przerażona gdy myślę o chirurgicznym usuwaniu ósemek, bo to mnie nie długo czeka.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kilka lat temu, bolało nie mega bardzo ale był to ból przeszywający i bardzo nieprzyjemny;/ Na szczęście po zabiegu wszystko było ok nie musiałam brać żadnych tabletek przeciwbólowych.

    OdpowiedzUsuń
  8. ojj jeny NIE xD ja nie mogę dentystów.. jak muszę iść to boli mnie brzuch chce mi się wymiotować i znajduję tysiąc innych powodów, żeby tam nie iść xDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ja też tak robiła. Broniłam się rękami i nogami, ale jak poszłam to mi powiedział 4 do usunięcia, 1 do kanałowego i reszta prócz jedynek i dwojek do leczenia ... Wtedy się załamałam.

      Usuń
  9. Nienawidzę dentystów, teraz też odwlekam ciągle wizytę ;/
    Miałam już kilka razy leczone zęby w ten sposób, raz mnie tylko bardzo bolało, bo znieczulenie nie zadziałało, a jeszcze babka wzięła mi dziąsła pocharatała, więc jak zobaczyłam tą lejącą się krew to jeszcze gorzej mnie bolało ;/ Kolejne leczenia już były w miarę ok, ale i tak się panicznie boję dentystów, nawet zwykłego borowania ;]

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam bóluu nie było.
    Bać sie jedynie mozna , ża zbiednieje zawartość portfela he he

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez miesiąc, dwa razy w tygodniu chodziłam z moją ; jedynka; na leczenie kanałowe i powiem że to najgorszy czas ;( takiego bólu nie doświadczyłam nigdy wcześniej ;/ od tego czasu zmieniłam stomatologa

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak może boleć leczenie kanałowe jak robią na znieczuleniu miejscowym ?
    Ja zrobiłam zęba na nfz i zapłaciłam za 3 kanały z plombą 200 zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz,że czasem naprawdę boli , znieczulenie nie zawsze może odpowiednio zadziałać, zwłaszcza, gdy dentysta nie ma doświadczenia, lub jakaś inna przeszkoda ;)

      Usuń
  13. Dobrze, że trafiłam na twój post. Za miesiąc zaczynam kanałowe piątki i mega się boję, ale naszczęście mam dentystę zaufanego i który podchodzi do mnie jak do dziecka i tłumaczy mi co aktualnie robi, mam nadzieje ze nie będzie boleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że będzie zupełnie bez bólu to leczenie :)

      Usuń
  14. Leczenia kanałowego nie wspominam zbyt dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak myślę o dentyście to od razu oblatuje mnie strach :(

    OdpowiedzUsuń
  16. kanałowo leczyłam 4 zęby i w porównaniu do tego co przeszłam nocami gdy bolały , leczenie kanałowe to pryszcz , jedynie znieczulenie boli a później da się przeżyć
    Co powiesz na wspólną obserwację? ;)
    Jesli jesteś chętna i zaobserwujesz poinformuj mnie w komentarzu u mnie a szybciutko się odwdzięczę!:*
    Serdecznie zapraszam

    http://aaangelllaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. brrrr właśnie jestem w trakcie takiego leczenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem wszystko zależy od indywidualnego przypadku, czyli stanu zęba, a także w dużej mierze od dentysty, który przeprowadza leczenie. Zawsze mam leczone zęby bez znieczulenia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Raz w życiu miałam leczonego zęba kanałowo. Dostałam znieczulenie i naprawdę nic nie czułam, więc nie było to nic strasznego. Oczywiście nie mówię, że to coś, co chętnie bym powtórzyła. ;]

    OdpowiedzUsuń