10/15/2012

Joanna Naturia - peeling myjący oraz żel pod prysznic z żurawiną.

Przetestowałam peeling z żurawiną ,jak również żel pod prysznic dzięki serwisowi http://www.bangla.pl .Zacznę od tego,iż tuż po użyciu czuję piękną woń w całej łazience. Na skórze nie utrzymuje się zbyt długo zapach ,lecz to dla mnie nie jest minusem,gdyż nie lubię intensywnych zapachów a do tego zawsze i tak nakładam balsam,więc tak,czy siak zapach ulotniłby się.



Peeling  spełnia swoją rolę doskonale, jest drobnoziarnisty, drobinek ścierających jest bardzo dużo-szczerze powiedziawszy to pierwszy raz używałam takiego produktu i bardzo pozytywnie mnie zaskoczył .Pieni się średnio, ale dobrze usuwa martwy naskórek,jest odpowiedniej konsystencji- idealnie się rozprowadza ,najlepiej na mokrym ciele,sprawia,że skóra jest gładka ,bardziej miękka . Po wyjściu spod prysznica moja skóra jest dobrze przygotowana aby nałożyć balsam i wtedy się super wchłania. Stosuję go co kilka dni i to mnie bardzo zadowala.Jest kilka wersji zapachowych,więc każdy znajdzie coś dla siebie odpowiedniego.Cena również jest bardzo dobra ,więc można "zaszaleć" na zakupach :)

A teraz o żelu słów kilka.




Jest to na pewno dobry produkt w bardzo korzystnej cenie. Zawartości opakowania miła dla oka za sprawą przepięknych kolorów jakie posiadają te produkty.Przezroczyste opakowanie pozwala podglądać zawartość.Sprawdza się podczas codziennego używania,sprawiając,że skóra jest delikatna,miła w dotyku .Żel z żurawiną ma raczej słodkawy zapach ,bardzo przyjemny dla mnie ,jestem zwolenniczką takich aromatów .Jest również wydajny,fajnie się rozprowadza  ,pozostawiając póżniej delikatny zapach i skórę gotową na dalszą pielęgnację nawilżającą.Zamierzam wypróbować inne warianty zapachowe,dodam,że wszystkie wyglądają bardzo kusząco i zastanawiam się jaki wybiorę - pewnie zrobię to spontanicznie  .

10/10/2012

Sudomax - akcja serwisu bangla.pl .

Serwis http://www.bangla.pl/ stwarza możliwość otrzymania do testów produktu i zapoznania się z nim.Wytypowanych zostanie 25 osób ,więc szanse spore są.Trzeba się wykazać aktywnością w serwisie - więcej informacji  TUTAJ .

10/08/2012

Żel antycellulitowy Good-bye Cellulite - Nivea.

Jest to produkt,który ma fajne, zgrabne opakowanie- wielkością w sam raz ,nie za małe ,na pewno wystarczy na jakiś czas. Stosuję od jakiegoś czasu,tzn już około miesiąca i faktycznie widzę efekty na swojej skórze.Stała sie gładsza,bardziej napięta a cellulit mniej widoczny,zwłaszcza na udach.



Kolejnym plusem dla mnie jest fajna,prawie lejąca konsystencja,która szybko i fajnie się wchłania i piękny kolor  niebiesko-zielony .Zapach  również  na plus ,przypomina mi bardzo zieloną herbatę połączona z nutą kwiatową.



 Ujędrniający żel antycellulitowy Q10 jest bardzo dobry dla mnie.Sprawia,że każdego dnia czuję się bardziej zadbana i piękniejsza,chociaż nie zawsze jest to widoczne dla innych - moje "wnętrze " dzięki takim kosmetykom promienieje. 

10/03/2012

Odżywka do włosów Syoss Silicone Free Color.

Tutaj zamieściłam pierwszą notkę o testowanej odżywce do włosów ,którą testowałam dzięki serwisowi http://www.bangla.pl/.


Moje włosy są cały czas farbowane,stąd używanie takich produktów uważam za stosowne.Są one ogólnie trochę zniszczone ,jak to bywa przy farbowaniu co jakiś czas,częstym używaniu suszarki. Muszę przyznać,że włosy moje dobrze zareagowały na ten kosmetyk.Pozwoliło im to na odzyskanie równowagi pomiędzy blaskiem a takim świeżym wyglądem .
Są one lekkie,puszyste,idealnie się rozczesują a kolor wygląda świeżo jakby tuż po farbowaniu.Opakowanie  odżywki jest eleganckie,produkt o pojemności 500 ml - jest bardzo wydajny.Według mnie najlepszy efekt uzyskuję gdy również myję włosy szamponem z tej samej serii .Wydobywa to jeszcze większe pokłady piękna z wnętrza moich włosów a blask jest bardziej widoczny. Po zużyciu tej zawartości opakowania nie zamierzam rozstać się z tym produktem - zagości ponownie na mojej półce.

Odżywczy balsam do ust Sanoflore .

Odżywczy balsam do ust Sanoflore jest moim ulubieńcem w pielęgnacji ust.Jest on dodatkowo wyprodukowany na bazie jadalnych składników BIO ,czyli nic się nie stanie,jeżeli go przez przypadek skosztujemy nawet(zlizując z ust ).Moje usta po stosowaniu tego balsamu są gładkie,bez szorstkości,czy spierzchnięć,doskonale odżywione - co widać nawet gołym okiem.Używam go każdego dnia kilkukrotnie,stąd moje usta wyglądają lepiej niż kiedyś. Ma on taki specyficzny zapach,który początkowo jakoś nie przypadł mi do gustu,lecz z czasem bardzo go polubiłam-dla mnie to jest taki jakby miodowo-ziołowy ten zapach.Kolor jak widać na zdjęciu niżej jakby żółtawy,lecz w rzeczywistości na ustach jest zupełnie bezbarwny .

Małe opakowanie ,które zawiera wspaniały kosmetyk dla moich ust - mój idealny przyjaciel na każdy dzień:)


10/01/2012

Wibo - akcja serwisu bangla.pl.

Kolejna akcja serwisu http://www.bangla.pl/  - tym razem aż 20 zestawów do testowania.Zamierzam się zgłosić i powalczyć o tak wspaniałe produkty.Proponuję zrobić to samo :)

http://www.bangla.pl/promocje/t60/przetestuj-kosmetyki-wibo

Dzisiaj testuję słodkości :Mister Choc,Caramel Biscuit,Prince Polo Classic,Pralina Delice.

Mister Choc,Caramel Biscuit - zakupiony w sklepie Lidl.Polubiłam bardzo takie połączenie, wafelek smakuje zarówno do popołudniowej kawy jak również sprawdza się  jako przekąska na spacerze.Ogólnie w każdej sytuacji i o każdej porze .Słodki,karmelowy smak,połączony z ciasteczkiem,które rozpływając się ustach powoduje uczucie radości i cieszy kubki smakowe .Całość polana pyszną czekoladą.To jest zupełnie jak przeniesienie się w inny wymiar z rzeczywistości do świata marzeń...trzeba bardzo  uważać aby wiedzieć jak z niego powrócić,gdyż uzależnia i to bardzo .Oczywiście ładne opakowanie zachęca do zakupu,2 sztuki w jednym opakowaniu i przystępna cena zachęcają mnie do kolejnego zakupu.Smakują zarówno mnie ,jak i znajomym  :)


A teraz Prince Polo Classic - świetnie smakuje,swoją kruchością zachęca do kolejnego kęsa...Ciężko się mu oprzeć :)Mniejsze opakowania ,jakie zakupiłam są idealne ,tak na malutką osłodę.


Jest tak smaczny,że każda chwila w jego towarzystwie  jest o wiele przyjemniejsza.Eleganckie opakowanie zachwyca wyglądem.
Wafelek,krem i to wszystko polane pyszną czekoladą tworzy smak idealny.Niesamowicie kusi swoim wyglądem do ponownego zjedzenia następnego kawałeczka .


Pralina Delice (Mieszko) ,czyli smak piernikowo-pomarańczowy- jest po prostu pyszna,delikatna i wspaniale się łączą ze sobą te dwa smaki - niesamowite doznanie dla podniebienia:)