6/05/2016

Linia kosmetyków Q10 plus - Nivea .

Witam,
Produkty wszelakie firmy Nivea znam od długiego czasu i pewnie Wy też znacie :). 
Dzisiaj przedstawię dwa produkty, które były dla mnie w momencie ich otrzymania nowością i ciekawiły mnie. 

W dalszej części wpisu będzie mowa o serum i kremie na dzień z linii kosmetycznej Q10 plus.



Nivea Q10 plus , przeciwzmarszczkowe perły młodości 

Gdy pierwszy raz sięgnęłam po ten produkt od razu moją ciekawość wzbudziły te fajniutkie żółte kuleczki zamknięte w opakowaniu. Pięknie wyglądają :) 
Najpierw myślałam, że to tylko taka szata graficzna opakowania, lecz jak się okazało  myliłam się i one naprawdę są obecne w środku pojemniczka z serum.


SKŁADNIKI AKTYWNE :
  • koenzym Q10 naturalnie występujący w skórze pełni kluczową rolę w procesie metabolizmu i regeneracji komórek, obniża liczbę wolnych rodników i chroni włókna kolagenowe,
  • kwas hialuronowy – wiąże wodę w skórze i zapewnia widoczne wygładzenie,
  • kreatyna – wspiera metabolizm komórek skóry i pomaga zwalczać oznaki starzenia.
    SPEKTAKULARNE EFEKTY:
    • Redukcja zmarszczek o 50% bardziej skuteczna niż kiedykolwiek wcześniej***.
    • Skóra bardziej jędrna, elastyczna, gładka i miękka w dotyku.
    • Widocznie udoskonalony i młodszy wygląd skóry.

                                                                           SKŁAD

    Serum stosuję zazwyczaj rano przed nałożeniem kremu z tej serii i wieczorem często nawet bez dodatkowego kremu. Sprawdza się świetnie w obydwu przypadkach. Moja cera zyskała na pewno na sprężystości, gładkość też jest na plus. 
    Jako, że ten produkt jest bardzo wydajny mam nadzieję, po zużyciu całości zawartości opakowania problem zmarszczek nie będzie mi dokuczał przez dłuższy czas, lecz fajny efekt utrzyma się dłużej :) 
    Na dzień dzisiejszy fajnie sprawuje się to serum i lubię go używać . 
    Gdy wyciskamy produkt za pomocą dozownika kuleczki zmieniają swój kształt oczywiście i są takie "pogniecione" po wyciśnięciu odpowiedniej porcji do jednorazowego użycia. Przy kontakcie ze skórą serum, które początkowo ma konsystencję jakby kremową staje się rzadsze i fajnie stapia się ze skórą.

    Serum super wchłania się, niemalże natychmiast po rozprowadzeniu na twarzy. Jego kolor jest żółty, lecz nie zauważyłam w sumie, aby moja cera zmieniła kolor, więc chyba to nie ma wpływu na to ;)
    Zapach dosyć ładny, raczej taki sam jak kremu z tej serii, o którym piszę poniżej.

    Krem przeciwzmarszczkowy Q10 plus na dzień 

    Kremy Nivea znam od dawna, ten gości u mnie pierwszy raz i podoba mi się w sumie jego działanie. Bardzo dobrze nawilża skórę twarzy. Kolejny plus to szybkość wchłaniania się produktu i nie pozostawianie lepiej warstwy .

    Skoro jest to krem przeciwzmarszczkowy to mam nadzieję, że regularne stosowanie przyniesie chociaż minimalne efekty .

    System filtrów promieniochronnych UVA i UVB (SPF 15) pomaga chronić skórę przed powstawaniem zmarszczek pod wpływem promieniowania słonecznego.
    Produkt odpowiedni również dla skóry wrażliwej.

    Jestem z niego zadowolona i nie zauważyłam wad kremu na mojej mieszanej cerze, co mnie oczywiście tylko cieszy.


    EFEKTY, jakich można się spodziewać przy używaniu tego kremu :

    • Widocznie redukuje zmarszczki już po 4 tygodniach stosowania.
    • Skutecznie spowalnia proces powstawania zmarszczek i linii mimicznych.
    • Zapewnia świeży i młodszy wygląd skóry.

                                                                           SKŁAD
    Krem posiada zabezpieczenie w postaci sreberka, trzyma się ono mocno i o to chodzi :) 
    Kolor delikatnie kremowy, nie jest idealnie biały. U mnie, przy cerze mieszanej krem sprawuje się dobrze również pod makijaż .

    Obydwa produkty stosuję już miesiąc /bez kilku dni/ .

    Rekomendowana cena detaliczna kremu: 39,99 zł/ 50 ml .

     Produkty otrzymałam w ramach akcji testerskiej kosmetyków od Blog Media .

    Na stronie NIVEA można zapoznać się  ze wszystkimi produktami z tej linii kosmetycznej  Q10 plus .

    Pozdrawiam.
                                                           

    15 komentarzy:

    1. Z nivea to tylko niebieski używam.

      OdpowiedzUsuń
    2. Rzeczywiście kuleczki robią wrażenie ;) Wyglądają super ciekawie:) Ostatnio sporo dziewczyn testuje ten zestaw, ale na razie to pierwsza recenzja, którą czytam. Fajnie, że pozytywna :) Jestem ciekawa reszty :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. I ja jestem ciekawa, jak się u innych osób te duety sprawują :)

        Usuń
    3. Kiedyś bardzo lubiłam Nivea. Dobrze wspominam też ten krem, serum nie miałam. Fajnie wygląda.

      OdpowiedzUsuń
    4. Fajny duecik, ciekawa jestem tych pereł, nivea bardzo lubię :) Obserwuje z przyjemnością <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mnie ich widok bardzo podoba się, gdy są zamknięte w opakowaniu :)

        Usuń
    5. ja bardzo polubiłam ten duet :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Serum jest bardzo bajeranckie :D Mam na nie ochotę :)


      Ultra kobiecy blog o muzyce:

      gitaraiszpilki.pl

      OdpowiedzUsuń
    7. Nie znam, ale zestaw wygląda bardzo ciekawie :)

      OdpowiedzUsuń