5/11/2014

Glinka różowa

 Kolejnym produktem firmy FITOMED, który ostatnio poznałam jest GLINKA RÓŻOWA i dzisiaj właśnie o niej napiszę  .


 Jest mieszaniną glinki różowej i białej. Ma bogatszy od innych glinek skład. Stosowana jest w maseczkach odżywczych i odmładzających do cery tłustej i mieszanej oraz w maseczkach oczyszczających do cery suchej, dojrzalej i wrażliwej.



 Przygotowanie jej do użycia jest proste, gdyż odmierzamy odpowiednią ilość proszku/glinki oraz wody i po prostu mieszamy.
 Po uzyskaniu jednolitej masy, co trwa chwilkę nakładamy na twarz .

 Ja trzymałam tą maseczkę na twarzy około 15- 20 minut, ten czas wystarczył, aby maseczka zaczęła zasychać powoli i stwierdziłam,ze już pora na zmycie .
 Gdy zasycha na twarzy, skóra staje się ściągnięta, w sumie lubię ten efekt, dlatego,że jak zmywam póżniej maseczkę ...wtedy jest takie świetne ukojenie odczuwalne,w postaci odprężonej/uwolnionej od ciężaru ściągnięcia twarzy :)
 Tutaj widać, jak zaczyna schnąć i zaczyna być koloru białego .

Co zyskuję dzięki tej maseczce ?
Super oczyszcza twarz, jestem pod ogromnym wrażeniem, gdyż nawet wszelakie zanieczyszczenia z nosa i jego okolic zostają usunięte w szybki sposób .Nie podrażnia, odpręża moją twarz. Sprawia również,że skóra jest przygotowana bardzo dobrze do dalszej pielęgnacji . Kremy bardzo dobrze się wchłaniają, gdy wcześniej używam maseczki .

Cena za 33 g wynosi 13 zł , można ją zakupić  >TUTAJ< .

Polubiłam ją oczywiście od pierwszego użycia.

16 komentarzy:

  1. Jeszcze nigdy nie używałam różowej glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Glinki bardzo lubię, ale różowej jeszcze nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Również bardzo lubię glinki.Stosowałam już zieloną i czerwoną z Fitomedu i planuję zakup różowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dwie również wydają się być fajne i kuszą mnie :)

      Usuń
  4. Uwielbiam glinki:) Ale tej wersji jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszelkie glinki tej na pewno również spróbuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam jeszcze takiej glinki, ale wkurza mnie w takich to, że właśnie cięzko czasami je zmyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie miałam różowej glinki ale bardzo mnie nią zaciekawiłaś. Moja cera ostatnio jest kapryśna więc chętnie bym ją wypróbowała :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie od jakiegoś czasu obserwuję te różowe glinki <3 czuję, że by się u mnie sprawdziły ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze nigdy różowej glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. mam, ale na razie nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie słyszałam o glince różowej. Myślę, że byłaby idealna dla mnie:)
    Jak Ci w niej pięknie opalona buzia wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa ta glinka różowa,pewnie się skuszę na nią.
    Bardzo ładnie wygląda na buzi!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo super, że się sprawdziła, sama chętnie ją dorwę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie próbowałam jeszcze różowej glinki :)

    OdpowiedzUsuń